top of page
  • Zdjęcie autoraWitek

Bóg, nawyki i gangsterka

Wszyscy coś straciliśmy i rozpoznajemy to uczucie związane ze stratą: supeł w jamie brzusznej. Większość z nas doświadczyła również radości z odnalezienia czegoś, co utraciliśmy – uniesienia i satysfakcji z odzyskania czegoś, co uznajemy za wartościowe.



Tematem tego tygodnia jest odnowienie relacji z Bogiem i ludźmi. W Psalmie 14 widzimy kontrast pomiędzy mądrymi i głupimi, nieuniknione zmaganie i cierpienia, które towarzyszą próbie działania bez wsparcia w Bogu. Księga Jeremiasza 4 mówi o smutku, który sprowadzamy na siebie, myśląc, że poradzimy sobie z tym życiem bez oparcia w Bogu. Paweł przypomina nam, że Jezus nas zbawił, a Bóg szuka relacji z nami, niezależnie od naszej burzliwej przeszłości. Nasz tekst kazania to Łukasz 15:1-10 , gdzie Jezus ukazuje przypowieść o zagubionej owcy i o zagubionej monecie, pokazując nam, że zagubienie jest naszym typowym stanem ale i takim, którego nie musimy się bać.



Zgubione i odnalezione


Wszyscy coś straciliśmy i rozpoznajemy to uczucie związane ze stratą: supeł w jamie brzusznej. Większość z nas doświadczyła również radości z odnalezienia czegoś, co utraciliśmy – uniesienia i satysfakcji z odzyskania czegoś, co uznajemy za wartościowe.


Wiele lat temu podczas podróży okradziono mnie w Mediolanie we Włoszech. Kilku wyrostków otoczyło mnie na ulicy. Chłopcy wykonali wokół mnie swoisty taniec, po czym się rozpierzchli. Dotknąłem kieszeni marynarki. Brakowało portfela. Nic nie poczułem, gdy go traciłem. Miałem w nim powrotny bilet lotniczy, paszport i pieniądze. To byli mali profesjonalni złodzieje. W jednej chwili ogarnął mnie lęk; jak teraz wrócę do domu? Jak sprostam najbliższym kilku dniom? Zawiązał się supeł w okolicach żołądka. Wróciłem do hotelu. Jakież ogarnęło mnie zdziwienie, kiedy po kilku godzinach zadzwoniono do mnie z recepcji. W hotelowym lobby czekało mnie dwóch policjantów. Jeden z nich trzymał w ręku mój portfel. Odnaleźli mnie dzięki karcie hotelowej. Wyjaśnili, że szajka była obserwowana przez policję i nie długo po tym jak mnie obrabowali, zostali ujęci. Wprawdzie nie odzyskałem pieniędzy, ale pozostała zawartość portfela była nienaruszona. Napięcie opadło.


W naszym dzisiejszym tekście kazania, Jezus opowiada dwie przypowieści o zagubieniu i odnalezieniu.


Zobaczmy w Łukasza 15:1-10


1 Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. 2 Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». 3 Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: 4 «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? 5 A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona 6 i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". 7 Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. 8 Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? 9 A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam". 10 Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca».


Co możemy zauważyć w tym fragmencie?


Te dwie przypowieści o zagubieniu i odnalezieniu pojawiają się tuż przed przypowieścią o zagubionym synu (lub o synu marnotrawnym), więc temat zagubienia i odnalezienia jest ważny w tym 15 rozdziale Ewangelii Łukasza. Aby przygotować grunt pod te przypowieści o zagubionych i znalezionych, zwróć uwagę na dwa pierwsze wersety rozdziału:


1 Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. 2 Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». 3 Opowiedział im wtedy następującą przypowieść ( Łukasza 15:1-3 )


Łukasza szczególnie podkreśla, że Jezus jadł i spędzał czas z „grzesznikami”. W Ewangelii Łukasza znajdujemy historię kobiety, która namaściła stopy Jezusa drogimi wonnościami i własnymi łzami ( Łk 7:36-50 ), historię poborcy podatkowego Zacheusza ( Łk 19:1-10 ) oraz przypowieść o faryzeuszu i poborcy podatkowym ( Łk 18:9-14 ). Co ciekawe, chociaż Łukasz odnotowuje co najmniej trzy posiłki, podczas których Jezus był krytykowany za spędzanie czasu z grzesznikami, to zwróć uwagę, że Jezus nigdy nie komentuje zachowania grzeszników. W kontekście kulturowym dzielenie się posiłkiem oznaczało coś więcej niż tylko wspólne jedzenie. Oznaczało to przyjaźń i akceptację, a jedząc z celnikami i innymi uważanymi za „grzeszników”, Jezus pokazuje, że całkowicie ich akceptuje.


Chociaż wierzymy, że „ wszyscy zgrzeszyli i brakuje im chwały Bożej” ( Rzymian 3:23, ) i możemy czuć, że powinniśmy wrzucić się do kategorii „grzeszników”, to Jezus rozróżnia istoty ludzkie, które ciągle popełniają występki sprzeczne z wolą Bożą wobec ludzkości, od tych „ prawych, którzy nie potrzebują pokuty” ( Łk 15:7, ).Sprawiedliwi, w ocenie Łukasza, to ci, którzy aktywnie starają się żyć zgodnie z prawem Bożym w kontekście ówczesnego społeczeństwa żydowskiego. Łukasz zwraca uwagę na to, że Jezus zwraca się do ludzi znajdujących się na marginesie społeczeństwa, tych co często działają przeciwko sobie (auto destruktywnie) lub przeciwko tym, którzy ich kochają. Jeśli idziemy za przykładem Jezusa, staniemy po stronie tych, którzy w naszej kulturze mogą być uważani za „przegranych” i będziemy mówić także w ich imieniu.


Patrząc na strukturę tych dwóch przypowieści, możemy zauważyć następujące podobieństwa:

  • Jest większa grupa i ktoś z niej się gubi,

  • Główny bohater przypowieści (nieustannie) poszukuje zaginionego,

  • Odnalezienie utraconego staje się okazją do świętowania dla całej grupy,

  • Jezus podsumowuje lekcję - mówiąc o pokucie.

Przyjrzyjmy się każdemu z tych elementów:


Zaginiony


Obie przypowieści skupiają się na dwóch sytuacjach znanych z kontekstu kulturowego: pasterz traci owcę, a kobieta monetę – równowartość dziennej pensji. Jeśli uważnie przeczytamy przypowieści to zauważymy, że zagubiona owca i zagubiona moneta stanowią element bierny. Zagubiona owca i moneta nie „pomagają” pasterzowi lub kobiecie ich odnaleźć.


Ci, którzy są „zagubieni” żyją w nawykach, które nie napędzają życia a wręcz je gaszą. Niektóre nawyki, takie jak uzależnienie, mają konkretny destrukcyjny charakter, inne pozornie nieszkodliwe nawyki mogą negatywnie wpływać lub powoli i skrycie niszczyć relacje przez całe życie. Egoizm, zdrady, czy pragnienie kontrolowania innych to jedne z wielu przykładów. Zauważ, że stopnie „zagubienia” nadal mają ten sam podstawowy efekt: nasze zagubienie nie pozwala nam cieszyć się pełnią relacji z Bogiem i/lub z innymi.


Znaleziony


To najważniejszy aspekt przypowieści: główny bohater jest całkowicie zaangażowany w odnalezienie zagubionego i przywrócenie go społeczności. Pasterz i kobieta w dwóch przypowieściach aktywnie poszukują zagubionej owcy i monety. Poszukiwacze są nieugięci w swojej trosce oraz w pragnieniu odszukania zguby. Boskie pragnienie odnowienia jest fundamentalne. Skupiając się na Bożej determinacji, aby przywrócić nas do właściwej relacji, możemy porzucić myśl, że nasze własne wysiłki sprawiają, że jesteśmy „odnalezieni”. Zbawia nas i łączy z Bogiem jedynie jego łaska.


Uroczystość


Ta część w obu przypowieściach wydaje się nieco dziwna. Czy pasterz urządziłby imprezę, ponieważ znalazł jedną zagubioną owcę, podczas gdy pozostałe dziewięćdziesiąt dziewięć spokojnie stało w zagrodzie? Czy kobieta, która tak bardzo martwiła się utratą jednodniowej pensji (ekwiwalent utraconej monety), zorganizowałaby uroczystość, która przyniosłaby dodatkowe wydatki? Włączenie Jezusa do tej wystawnej celebracji pokazuje wielką radość Boga i przyjęcie wszystkich ludzi, zarówno sprawiedliwych, jak i grzeszników. To jest ta z pozoru „absurdalność” Boga, który nas kocha i ma w nas upodobanie. Łaska się nie sumuje matematycznie– nie ma sensu logicznego ani ekonomicznego – ale jest siłą napędowej miłości, która rządzi wszystkimi interakcjami Boga z ludźmi.


Skrucha


Zagubiona owca i zagubiona moneta tak naprawdę przecież nie „pokutują”. Jednak obie przypowieści wskazują, że bez odszukania (odnalezienia) pokuta nie mogłaby mieć miejsca. Słowo przetłumaczone jako „pokuta” to greckie słowo metanoia . Metanoia wskazuje na zmianę naszego światopoglądu – tego, jak postrzegamy siebie, innych i świat – a także zmianę sposobu, w jaki reagujemy, czyli zachowania a dalej sposobu życia. Oznacza zmianę naszych typowych sposobów rozumienia i reagowania na życie.

Podczas gdy Jezus witał tych, których uważano za „grzeszników” w kulturze jego czasów, możemy również rozważyć naszą własną potrzebę metanoi – zmiany tego, jak postrzegamy siebie i świat oraz sposób, w jaki reagujemy na sytuacje w codziennym życiu.

Zbyt często pozwalamy, by zranienia z przeszłych doświadczeń, dzieciństwa, wpłynęły na nasze reakcje i reakcje na otaczający nas świat. Niektórzy z nas nie byli kochani, doceniani. Potrzebujemy tu także samoświadomości. Odpuszczanie przeszłych zranień i pozwolenie Bogu, by nas kochał i kochał innych przez nas, jest częścią metanoi.


Co możemy zrobić?


- Uznaj, że Bóg nie wymaga od nas zmiany, zanim zostaniemy odnalezieni. Zamiast tego, bycie znalezionym i pozwolenie na to, by nas kochać, zmienia nasz światopogląd, a co za tym idzie, sposób, w jaki odpowiadamy Bogu, innym i światu. To taka „Boża chronologia”.


- Uświadom sobie, że Bóg szuka nas konsekwentnie, dopóki nie zostaniemy odnowieni. Przywrócenie, połączenie i akceptacja są częścią Bożej wizji i intencji dla ludzkości. Wiedz, że uczestniczymy w niebiańskiej celebracji Bożej, kiedy okazujemy akceptację i miłość tym, którzy mogą być uważani za „grzeszników” lub takich „mniej niż zero”.


- Naśladując przykład Jezusa, jedząc z osobami uznanymi za niegodnych, okazując pełną akceptację i miłość, odgrywamy ważną rolę w przywracaniu zagubionych naszej społeczności.


To ostatnie jest szczególnie ważne dla naszego pełnego udziału w Alei Miłości. Czy widzimy, jak Bóg dociera do innych – przez nas? Czy skupiamy się bardziej na zachowaniu i postawach niż na Bożych celach przywrócenia w dziele odszukania zgubionych?


Rozważając własne doświadczenia związane z gubieniem i znajdowaniem cennych przedmiotów, możemy trochę zrozumieć, co Bóg czuje do tych, którzy zostali wplątani w pułapkę negatywnych zachowań.


Możemy zastanowić się nad naszymi własnymi negatywnymi nawykami, które mogą być destrukcyjne w naszych związkach i możemy myśleć o naszej własnej potrzebie metanoi. Świętować, że Bóg zaprosił nas do udziału w metanoi innych.


Możemy poznać radość z odnalezienia czegoś straconego, co jest cenne. Możemy radować się z Bogiem, gdy ludzie, w tym my, przemieniają się ku radości Boga, własnej i innych… Amen.


 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page