• Witek

Czy dzięki pieniądzom można oślepnąć?

Być może zdarzyło się w twoim życiu, że pragnienie posiadania większej ilości pieniędzy sprawiło, że zrobiłeś coś, czego żałujesz?



W jednej z podstawowych nauk, Jezus w kontekście pieniądza wspomina o ślepocie.


Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. 23 Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!”

Mateusz 6:22–23


To dość barwne stwierdzenie i staje się bardziej prowokujące, gdy zdasz sobie sprawę, że dotyczy ono wielu innych nauk o pieniądzach. Bo co oko ma wspólnego z pieniędzmi?


Wyobraź sobie, że wstajesz w nocy i zapalasz światło. Jeśli twoje oko widzi, twoje dłonie znajdują to, czego szukasz i nie uderzysz czołem lub stopą w mebel. Całe ciało korzysta wtedy ze światła.


Ale jeśli twoje oko nie widzi, twoje stopy nie będą wiedziały, gdzie iść; twoje ręce nie będą wiedziały, co podnieść. Chociaż wokół reszty twojego ciała jest więcej światła, całe twoje ciało w pewnym sensie pogrąża mrok.


W ten sam sposób, kiedy twój pogląd na pieniądze jest zniekształcony, zakłóca to nie jedną płaszczyznę twojego życia.


Być może doświadczyłeś tego w pewnym momencie swojego życia. Domyślam się, że możesz wspomnieć czas, kiedy pragnienie posiadania trochę więcej pieniędzy sprawiło, że zrobiłeś coś, czego żałujesz. Może to popchnęło cię do wykonywania profesji, której nienawidzisz. Może to właśnie odciągnęło cię od rodziny na trochę więcej czasu w biurze, wyjazdach służbowych, chociaż nie było to tak naprawdę konieczne. Może skłoniło cię to do pójścia na łatwiznę, poświęcenia swojej uczciwości, np. kłamstwa na temat liczb, okoliczności lub zdarzeń.


Jeśli zrobiłeś którąkolwiek z tych rzeczy, prawdopodobnie sam byłeś zaskoczony swoim zachowaniem? Nie uważasz się bowiem za osobę chciwą, kłamcę lub kogoś, kto nie dba o rodzinę. A gdybyś widział lepiej, wyraźniej, być może nie zrobiłbyś tych rzeczy. Ale nie widziałeś wyraźnie. Prowadziłeś się w ślepocie, oczy zasłonięte były banknotami więc twoje oko było pogrążone w ciemności.


Dlatego w relacji Łukasza z Ewangelii według Mateusza 6, Jezus kontynuuje tę metaforę oka, mówiąc: „Strzeż się chciwości”.


Jezus nie używa tego wyrażenia w innym kontekście. Nie mówi: „Strzeż się namiętności seksualnej”. Nie chodzi o to, że chciwość jest gorsza od niemoralnego pożądania (lub odwrotnie). Chodzi o to, że w chciwości jest coś wyjątkowo podstępnego. Bo to często zaczyna się dziać bez twojej wiedzy i kontroli. Możesz stać się chciwy i nadal sprawiać wrażenie hojnego i statecznego. Możesz stać się chciwy i nadal wielu ludzi klepie cię po plecach a na dodatek liczba przyjaciół wzrosła. Nie widzisz niebezpieczeństw, nie słyszysz ostrzeżeń.


Utrzymanie zdrowego spojrzenia wymaga staranności. Strzeż się rosnącej w tobie chciwości i spróbuj jej przeciwdziałać. Dziel się, dziel się – nie tylko dlatego, że Bóg tak nakazuje, ale dlatego, że tylko oddając siebie możesz stabilizować i odzyskać swoje życie.



 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie