top of page
  • Zdjęcie autoraWitek

Herbatka pod namiotem

Czasami głos Boga może być przerażający; - Gdzie on mnie zabiera? - Czy można mu zaufać? - Nie wiem, czy w moim interesie jest zrobić to, o co on może poprosić?

Tematem tego tygodnia jest „górska wspinaczka”. Psalmista proroczo spogląda w przyszłość, gdzie Bóg ustanowi Jezusa królem na Górze Syjon. W Księdze Wyjścia Mojżesz zostaje wysłany przez Boga na szczyt góry, aby był świadkiem chwały Pana. W Ewangelii Mateusza widzimy przemienienie Chrystusa na Górze Syjon. W Drugim Liście Piotra, ewangelista potwierdza, że ​​był obecny z Chrystusem podczas przemienienia.



Przemienienie


Kiedy ostatnio czekałeś podekscytowany na jakieś wydarzenie? Prezenty pod choinką? Oczekiwanie na ostatni dzwonek w szkole przed wakacjami? Zakup pierwszego samochodu? Wyjazd z przyjaciółmi? A może dzień Waszego ślubu i wesela? A może zakup własnego mieszkania? Kiedy wydarzenie, na które czekałeś, w końcu nadchodzi, może być tak, że spełnia wszystkie nasze oczekiwania. Albo; przerasta Twoje najśmielsze wyobrażenia. Dokładnie tak stało się w przypadku trzech uczniów Jezusa w historii, której się dzisiaj przyjrzymy.


Historię o przemienieniu można znaleźć w Ewangelii Mateusza 17:1-9. ;

1 Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. 2 Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. 3 A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. 4 Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». 5 Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» 6 Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. 7 A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» 8 Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. 9 A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie».


W wersecie pierwszym czytamy, że Jezus zabiera ze sobą Piotra, Jakuba i Jana na wysoką górę. Może dla nas nie wydaje się to zbyt znaczące, ale w żydowskim sposobie rozumowania była to zapowiedź czegoś wielkiego. Na szczycie góry niebo spotyka się z ziemią – przestrzennie (niemal fizycznie) i duchowo. Oto kilka wydarzeń z historii Izraela, które wyjaśniają znaczenie wspinaczki Jezusa z uczniami na górę:

  • Abraham prowadzi Izaaka i spotyka Boga na Górze Moria,

  • Bóg daje dziesięć przykazań Mojżeszowi na górze,

  • Izajasz prorokuje o górze Syjon i „wielkiej uczcie”,

  • Eliasz słyszy Boga na górze,

  • Jezus wygłasza swoje słynne „Kazanie na Górze”.

Dla Piotra, Jakuba i Jana musiało to być jak oczekiwanie na bożonarodzeniowy poranek. Trudno by było bardziej stopniować napięcie w gronie uczniów. Na szczycie góry odbywają się przecież spotkania z Bogiem. Wiedzieli o tym wszyscy. Tam prowadzi się interesy w sferze duchowej na najwyższym poziomie! I nie chodzi tu o ilość metrów nad poziomem morza. Być może uczniom podczas wędrówki na szczyt groziło załamanie nerwowe! Rozglądali się niepewnie, ostrożnie stawiali kroki na kamiennej ścieżce i zastanawiali się, co może stać się za kilka chwil….


Zastanówmy się o co chodzi z przemienieniem? Czy i dlaczego musiało nastąpić? Co znaczy obecność Mojżesza i Eliasza? W całej Ewangelii Mateusz zdaje się celowo podkreślać, że wszystkie znaki i cuda Jezusa przyćmiewają postać Mojżesza. Mateusz podkreśla to w kółko.


W Księdze Rodzaju rozdz. 24, widzimy Mojżesza na górze w towarzystwie Aarona, Nadaba i Abihu. Byli to jedyni wymienieni z imienia. U Mateusza mamy Jezusa wstępującego na górę w towarzystwie trzech mężczyzn. Czy uczniowie byli w stanie rozeznać taką analogię?

Tak, znów widzimy Mojżesza, ale tym razem towarzyszy on Jezusowi. To, co reprezentuje Mojżesz, to prawo, ze wszystkimi jego przepisami i przykazaniami, wraz z obszerną listą wszystkich rzeczy, które powinieneś i nie powinieneś robić.

Mamy też Eliasza, który również wysłuchiwał słów Boga na szczycie góry a tym razem towarzyszy Jezusowi. Eliasz reprezentuje proroków ze wszystkimi konsekwencjami tego, co powinieneś czynić, ale tego nie zrobiłeś.


4 Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». 5 Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» ( Ew. Mateusza 17:4-5 )


Od tego momentu wydarzenie staje się jeszcze bardziej epickie. Podekscytowany Piotr chce postawić namioty dla Mojżesza, Eliasza i Jezusa. Ale Bóg Ojciec ma inny pomysł. Przerywa Piotrowi i każe mu słuchać Jezusa.


6 Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. 7 A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» 8 Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. ( Ew. Mateusza 17:6-8 )


Uczniowie tak się bali, że Jezus musiał ich uspakajać. Kiedy w końcu podnieśli wzrok to jedynym, który tam z nimi pozostał, był Jezus.

Dlaczego Mojżesz i Eliasz zniknęli? Te postacie nie pozostały w centrum, ale Bóg chciał, aby uczniowie ich zobaczyli. Jezus stanął między prawem a prorokami. Wypełnił wszystko w prawie. Przy tym - wziął też na siebie całą karę za nas, zgodnie z tym, co zapowiedzieli prorocy. Widzimy tu zatem wypełnienie prawa. Widzimy też zapowiedź odkupienia. Jezus został wskazany jako ten, którego należy słuchać!


Piotr proponując postawienie namiotów dla Mojżesza, Eliasza i Jezusa, pokazał, że nie rozumie tego, że sam Jezus wystarczy! Drogi Mojżesza i Prawa, drogi Eliasza i proroków bywały drogami strachu i niepewności. Za to dzięki zaufaniu dziełu Chrystusa możemy doświadczać obfitego życia w odwadze i pokoju. Zapewne Piotrowi zajęło chwilę, aby to pojąć.


Jeden rozdział przed tym, Mateusz notuje niesamowite stwierdzenie Jezusa:


24 Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swóji niech Mnie naśladuje. ( Ew. Mateusza 16:24 )


Znacznie później Piotr napisał o tym wydarzeniu przemienienia:


16 Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale [nauczaliśmy] jako naoczni świadkowie Jego wielkości. 17 Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. 18 I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej. ( 2 Piotra 1:16-18 )


Przemienienie ukazuje Jezusa w pełnej chwale, całkowicie wypełniającego Prawo i zapowiedzi Proroków. Patrząc na Jezusa takim, jakim jest,​​widzimy, że On jest doskonały i daje nam swoją doskonałość. On jest sprawiedliwy i daje nam swoją sprawiedliwość. Nie mamy i nie możemy osiągnąć doskonałości ani sprawiedliwości poza Chrystusem.

Ciekawe, że Piotr w swoim liście nie wspomina o tym, że Bóg Ojciec powiedział Piotrowi, aby „był cicho” i nie kombinował z namiotami. Czasami najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest ufać w milczeniu. Czasami najlepszą odpowiedzią na chwałę Bożą, kiedy ją widzimy, jest po prostu cieszyć się tą chwilą i trwać w niej. Weźmy to do siebie. Rozważajmy to po wielokroć. Ważne jest, aby zastanowić się, w jaki sposób Bóg zbawił każdego z nas, jak przeprowadził nas przez próby, jak wsparł nas w potrzebie. I to, jak nas przemienił.


Niebezpieczeństwo dla każdego z nas, bywa, że leży w kiepskiej pamięci. Zapominanie, że sam Chrystus powinien nam wystarczyć bywa standardem w naszym życiu. Czasami chcemy wziąć nasze stare, ukrzyżowane ja i ponownie powielać stare błędy. Stawiamy się na niepewnym gruncie, kiedy próbujemy użyć swojego „ja” jako papierka lakmusowego naszej moralności. Podobnie jak Piotr staramy się wznosić namioty dla Mojżesza i Eliasza, gdy do życia i pobożności potrzebny jest tylko Jezus.


6 Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. 7 A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» ( Ew. Mateusza 17:6-7 )


Mateusz sugeruje nam, że uczniowie niemal stracili rozum. Jezus musiał ich podnieść, odkurzyć i zapewnić, że wszystko jest w porządku. Czasami głos Boga może być przerażający; - Gdzie on mnie zabiera? - Czy można mu zaufać? - Nie wiem, czy w moim interesie jest zrobić to, o co on może poprosić? Ale głos Boga jest zawsze głosem, który leży w naszym najlepszym interesie, niezależnie od tego, czy myślimy, że tak jest w danym momencie. Bóg zawsze jest nam wierny.


Poprzez przemienienie, poprzez ujrzenie prawdziwego charakteru i natury Boga, stajemy się otwarci na życie z jego przewodnictwem i siłą. To Jego postawa wobec nas sprawia, że ​​porzucamy lęk przed nieznanym i przyjmujemy tajemnicę, jaką jest działanie miłości Boga.


8 Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. ( Ew. Mateusza 17:8 )


Przeczytaj to jeszcze raz. Posłuchaj raz jeszcze… Taki jest właśnie przekaz tego fragmentu Pisma Świętego – skup się wyłącznie na Jezusie. Przemienienie pokazuje nam, że Jezus jest naszą jedyną nadzieją. Nasza nadzieja i nasze zbawienie nie są w Prawie i Prorokach wylegujących się pod namiotami. Nasze najlepsze intencje lub wysiłki nigdy nie wystarczą. Nie wystarczą systemy prawne ze wszystkimi ich nakazami, bo wszystko wypełniło się już w Chrystusie. Dokonał wszystkiego w naszym imieniu.


Biblia mówi: 17 Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości, że mamy pełną ufność na dzień sądu, ponieważ tak, jak On jest [w niebie], i my jesteśmy na tym świecie.


Zostaliśmy włączeni w życie Ojca, Syna i Ducha, ciesząc się wszystkimi korzyściami płynącymi z tego związku. Zostaliśmy przemienieni z Chrystusem. Stare drogi tego świata powinny zniknąć. Jedyną drogą, która pozostaje, jest Chrystus. Nie proponujmy Bogu herbatki pod namiotem. Przyjmijmy jego łaskę i bądźmy mu wierni.

 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page