top of page
  • Zdjęcie autoraWitek

Mit izolacji, demony i komputery

Wszyscy doświadczyliśmy chwil samotności, niepokoju lub ciemności i zwątpienia, myśląc, że jesteśmy sami w naszej podróży. Prorok Eliasz czuł to samo, myślał, że jest jedynym prorokiem, który pozostał. Nawet jeśli nie widzimy światła na końcu drogi, Bóg przypomina nam, że nigdy nas nie opuści.




19 czerwca 2022 r.



Tematem tego tygodnia jest Bóg Wyzwoliciel. W Psalmie 22 psalmista mówi nam o Panu, który widzi i troszczy się o cierpiących i ratuje ich od cierpień. W 1 Krl 19 spotykamy Eliasza, zdruzgotanego poczuciem winy i rozpaczą, bojącego się o swoje życie. Jednak Bóg przemawia do niego, wzmacniając go do czekających go zadań. Paweł zapewnia nas w Liście do Galacjan, że zostaliśmy uwolnieni od prawa i wydani do tego, aby stać się dziedzicami Bożych obietnic Chrystusa. Wreszcie w Ewangelii Łukasza 8, naszym dzisiejszym fragmencie kazania, Jezus wyzwala człowieka od poddaństwa złym duchom, przeznaczając go do głoszenia Dobrej Nowiny i pokazując nam, że żadna sytuacja nie jest poza kontrolą zbawczej mocy Jezusa.


„Jesteśmy Legionem”.


Jest kilka wersów z Biblii, które zainspirowały wiele historii w literaturze, sztuce, mediach. Koncepcja hordy demonów uwięzionych w jednej osobie inspirowała do tworzenia historii, czy to z gatunku horroru, science fiction czy fantasy. Można ją spotkać w filmach, książkach, komiksach i grach komputerowych. W prawie każdym przypadku implikacje tego fragmentu są kompilowane w sposób różny i daleki od źródła inspiracji.

W Mass Effect, przebojowej trylogii gier komputerowych, twórca sztucznej inteligencji składającej się z niezliczonych aplikacji postanawia nazwać siebie Legionem. W komiksach syn Charlesa Xaviera, który cierpi na wiele zaburzeń osobowości, wybiera Legion jako swojego superbohatera. Moglibyśmy dalej wymieniać wszystkie postacie w kulturze popularnej, które identyfikują się z tożsamością Legionu, ale zajęłoby to trochę czasu, ponieważ jest ich wiele. Chociaż historie i postacie zainspirowane spotkaniem Jezusa z demonami z Gergezy mogą być przekonujące, prawda jest taka, że ​​większość odbiega od sedna historii wyzwolenia, o której mowa w tym fragmencie.


Spójrzmy zatem za interakcję Jezusa z demonami, aby zrozumieć, co Jezus tutaj robi.


Opętany


26 I przypłynęli do kraju Gergezeńczyków, który leży naprzeciw Galilei. 27 Gdy wyszedł na ląd, wybiegł Mu naprzeciw pewien człowiek, który był opętany przez złe duchy. Już od dłuższego czasu nie nosił ubrania i nie mieszkał w domu, lecz w grobach. 28 Gdy ujrzał Jezusa, z krzykiem upadł przed Nim i zawołał: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Błagam Cię, nie dręcz mnie!» 29 Rozkazywał bowiem duchowi nieczystemu, by wyszedł z tego człowieka. Bo już wiele razy porywał go, a choć wiązano go łańcuchami i trzymano w pętach, on rwał więzy, a zły duch pędził go na miejsca pustynne. ( Łk 8:26-29 )


Jezus jest witany przez człowieka, gdy wychodzi z łodzi na brzeg. To ważna informacja, zwłaszcza, że ​​dowiadujemy się o wielu szczegółach z życia tego człowieka. Mówi się nam, że był nagi, nie miał domu a pomieszkiwał w grobowcach. Opisywana postać ma upiorne rysy, przywodzące na myśl postacie pokroju Golluma z Władcy Pierścieni. Aby dodać mu makabrycznego wyglądu - zwisały z niego łańcuchy. Już sam jego wygląd i sposób życia prowokują naszą wyobraźnię, tworząc wizualizacje, które towarzyszą dalszej narracji.


Być może podróżowałeś samolotem, pociągiem lub autobusem i przybyłeś do innego kraju, spodziewając się, że ktoś cię przywita. Terminal przylotów to zazwyczaj tętniące życiem miejsce, wypełnione kolorowymi postaciami i szczęśliwymi spotkaniami. Wyobraź sobie, że wysiadasz z autobusu lub samolotu i zostajesz zaczepiony przez odrażającego nagiego mężczyznę zakutego w łańcuchy? Z pewnością tworzy niezapomnianą historię, zakładając, że przeżyjesz spotkanie.


Niewiele innych osób w Ewangelii Łukasza jest opisanych tak szczegółowo. Rzadko dowiadujemy się o ich sytuacji życiowej, kłopotach czy sposobie ubierania się. Chociaż można rzec, że to wizerunek tego człowieka doprowadził do ukazania tutaj jego historii, należy pamiętać, że Łukasz zawsze z rozmysłem podchodzi do tego, co zawiera w swoim opowiadaniu ewangelicznym – niewiele słów jest używanych bez konkretnego celu. Aby zrozumieć, dlaczego Łukasz to opisał, musimy pamiętać o jednym ważnym szczególe na temat tej osoby.


Był prawdziwą osobą


Ten człowiek żył w urągających warunkach nawet jak na tamte czasy. Cierpiał. Został zaatakowany i skrępowany, ale nawet kiedy zerwał kajdany, te dalej go krępowały. Bez wątpienia był ranny w miejscach, gdzie uciskały go więzy. Człowiek, który zaczepił Jezusa na brzegu jeziora, był jednym z dzieci Bożych, żyjącym w bólu, cierpiącym samotnie i żyjącym jak nikt inny. Jeśli kiedykolwiek istniała dusza potrzebująca zbawienia i wyzwolenia – to była to właśnie ta.


Kiedy czytamy historie zawarte w Ewangeliach, łatwo jest zdystansować się od zaangażowanych, myśleć o nich jako o bohaterach jednej z wielu przypowieści Jezusa, w przeciwieństwie do żywych i oddychających istot ludzkich. Nie wiemy, co doprowadziło do tego spotkania. Czy Jezus polecił, aby dopłynąć w pobliże mężczyzny? Czy ten człowiek wiedział, że Jezus przyjdzie? Czy był świadkiem uspokajającej burzy? Czy jakaś mała część niego, która wciąż miała nad nim kontrolę, popychała go do szukania wyzwolenia?


Wiemy, co wydarzyło się później. Jezus natychmiast zaczął wyrzucać demony z człowieka a te w odpowiedzi błagały o miłosierdzie. Człowiek, którego nie można było ujarzmić, upada w obecności Jezusa. Człowiek, którego nie można było związać, jest sparaliżowany łaską Bożą, gdy zostaje uwolniony ze swoich duchowych więzów.


30 A Jezus zapytał go: «Jak ci na imię?» On odpowiedział: «Legion», bo wielu złych duchów weszło w niego. 31 Te prosiły Jezusa, żeby im nie kazał odejść do Czeluści. ( Łk 8:30-31 )


Jaką wartość ma poznanie imienia demona? To jest pytanie, które powinno nam się nasunąć, kiedy będziemy czytać ten rozdział. Jak już wspomnieliśmy, odpowiedź udzielona przez człowieka w imieniu demona zainspirowała niezliczone formy literatury i sztuki, ale głównie z niewłaściwych powodów. Często bohaterowie deklarują refren „Jesteśmy legionem, jest nas wielu”, aby zwrócić uwagę na wspólną siłę i zdolność grupy do pokonywania przeciwności. W tym ujęciu główną cechą jest zbiór demonicznych sił w człowieku. Ich obecność dała mu nadludzką siłę i podtrzymywała go w ekstremalnych okolicznościach.


W rzeczywistości ich siłę społeczną podkreślają także militarne implikacje ich nazwy. Legion to nie tylko duża liczba, to jednostka wojskowa składająca się z 5200 żołnierzy elitarnej piechoty oraz oddziałów wspierających w legionach rzymskich.


Ogłaszając się legionem, demony wypowiadały się o swojej naturze wykraczającej poza liczbę: były rzeczywiście potężne i niebezpieczne. Elitarna kadra upadłych aniołów przepełniona nienawiścią i złośliwością. Jest to dla nas ważne nie dlatego, że musimy wiedzieć, że sami jesteśmy w stanie walczyć z takimi siłami, ale z powodu tego, co mówi nam sposób działania Jezusa w tej sytuacji.


Niepodważalny autorytet i moc Jezusa


32 A była tam duża trzoda świń, pasących się na górze. Prosiły Go więc [złe duchy], żeby im pozwolił wejść w nie. I pozwolił im. 33 Wtedy złe duchy wyszły z człowieka i weszły w świnie, a trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i utonęła. ( Łk 8:32-33 )


Zwróć uwagę na ton, jaki używają demony, gdy rozmawiają z Jezusem. Od chwili spotkania z Jezusem słabną; ich ton to kapitulacja, a nie konflikt. Potężny legion otchłani, elita upadłych aniołów szatana licząca tysiące, jest bezsilna wobec Syna Bożego. Jezus nie musi się z nimi mocować, nie musi wzywać sił ani pomocy. Chociaż diabeł próbował kusić go mocą i autorytetem w czasie pobytu Jezusa na pustyni, widzimy tutaj prawdziwy zakres jego mocy i autorytetu. To jest absolutne.


Musimy pamiętać, że w doktrynie chrześcijańskiej nie ma dualistycznej walki między dobrem a złem. Bez Yin i Yang, bez przypływów i odpływów, bez pchania i ciągnięcia. Bóg nie jest związany trzecim prawem Newtona – nie ma równej i przeciwstawnej reakcji na Jego dobroć. Jak powiedziano nam w Ewangelii Jana 1 – ciemność nie pokonała światła to nawet nie możliwe z założenia.


To jest powód, dla którego Łukasz zamieścił wszystkie szczegóły dotyczące kondycji mężczyzny. Miało to zademonstrować pełną moc wyzwolenia Jezusa – w całym stworzeniu nie ma nic, co mogłoby nas oddzielić od miłości Boga w Jezusie. Miał też zademonstrować niszczycielski wpływ demonów na życie człowieka. Szybki koniec demona w stadzie świń służy demonstracji ostatecznych konsekwencji buntu przeciwko Bogu. Tak jak podążanie za Jezusem przynosi życie i wyzwolenie, tak życie w opozycji do Niego sprowadza śmierć i zniszczenie. Jego dobroć przenika przez nas, podtrzymując nas, a jej brak - prowadzi do uduszenia i rozpaczy.


Zniszczenia dokonane przez demony zarówno człowiekowi, jak i świniom pokazuje również pełen zakres machinacji „mocy i autorytetów” tego świata. Przegrali wojnę i wiedzą o tym. Legion łamie się i poddaje w chwili, gdy spoglądają na Jezusa; musimy założyć, że szatan i jego siły nie mają złudzenia zwycięstwa. Są zgorzkniali i urażeni, atakują i wyrządzają krzywdę, nie po to, by wygrywać bitwy, ale tylko po to, by zranić tych, których Bóg kocha.


34 Na widok tego, co zaszło, pasterze uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach. 35 Ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Przyszli do Jezusa i zastali człowieka, z którego wyszły złe duchy, ubranego i przy zdrowych zmysłach, siedzącego u nóg Jezusa. Strach ich ogarnął. 36 A ci, którzy wiedzieli, opowiedzieli im, w jaki sposób opętany został uzdrowiony. 37 Wtedy cała ludność okoliczna Gergezeńczyków prosiła Go, żeby odszedł od nich, ponieważ wielkim strachem byli przejęci. On więc wsiadł do łodzi i odpłynął z powrotem.

38 Człowiek zaś, z którego wyszły złe duchy, prosił Go, żeby mógł zostać przy Nim. Lecz [Jezus] odprawił go słowami: 39 «Wracaj do domu i opowiadaj wszystko, co Bóg uczynił z tobą». Poszedł więc i głosił po całym mieście wszystko, co Jezus mu uczynił. ( Łk 8:34-39 )


W Ewangelii Marka 5:16 mówi się nam o przyczynie odrzucenia Jezusa przez ludzi. Chociaż boją się Jego mocy – chociaż byli świadkami cudu na niespotykaną dotąd skalę – ich poczucie komfortu i bezpieczeństwa stawia barierę dla przyjęcia wyzwolenia, które przynosi Jezus. Przesłanie tutaj jest potężne; człowiek skrępowany armią demonów pozornie bez wysiłku znajduje zbawienie. Czasami odmawiamy uznania dobroci Jezusa, ponieważ jesteśmy uwikłani we własną chciwość i lęki.


Pamiętaj o najważniejszym, co się tutaj wydarzyło. Mamy upiorną postać, którą opisaliśmy wcześniej – mężczyznę nagiego, posiniaczonego, przykutego łańcuchami, agresywnego więc dzikiego od wielu lat. A jednak teraz siedzi spokojnie, ubrany i prawdopodobnie bez łańcuchów. Strach, jaki odczuwają ludzie na ten widok, jest prawdopodobnie dwojaki – podobnie jak strach, który odczuwasz, gdy przedstawia się oswojone zwierzę, które według wszelkich praw powinno być dzikie. Mieszkańcy tego obszaru prawdopodobnie uważali tego człowieka za podobnego do niedźwiedzia, wilka lub lwa. A jednak teraz siedzi u stóp Jezusa i oto właśnie drugie źródło strachu – kim jest ten człowiek, który ujarzmił dzikiego człowieka z Gergezy i złe duchy?


Podczas gdy wielu ludzi odrzuca Jezusa, ten człowiek przyjął wyzwolenie i zbawienie. Stara się naśladować Jezusa. Kiedy stracił rozum błagał Jezusa, aby zostawił go w spokoju. Teraz przy zdrowych zmysłach błaga Jezusa, aby był z nim. Jednak Jezus ma wobec niego inne plany. Nie został zbawiony, aby zachować dla siebie przesłanie swojego wyzwolenia, ale aby się nim podzielić. Nie tylko ten człowiek to robi, ale robi to z pasją. Zwróć uwagę na paralelę narysowaną w ostatnim wersecie naszego fragmentu. Jezus mówi mężczyźnie:


39 «Wracaj do domu i opowiadaj wszystko, co Bóg uczynił z tobą». Poszedł więc i głosił po całym mieście wszystko, co Jezus mu uczynił. ( Łk 8:39 )


Wyzwolenie człowieka z Gergezy pokazuje nam, jak potężna jest moc Jezusa. Przypomina nam, że nie ma aspektu naszego życia, której nie dałoby się pokonać Jego miłością i łaską. Nawet jeśli miałbyś zostać pokonany przez legion demonów, Jezus będzie cię szukał, podniesie cię i wyzwoli od każdego z twoich demonów – bez względu na to, jakie one mogą być.



 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page