top of page
  • Zdjęcie autoraWitek

Telenowela (?) z pewnym finałem

8 maja 2022 – IV Niedziela Wielkanocna




Interpretacja Pisma Świętego może być wyzwaniem, ale głos Jezusa prowadzi nas, gdy czytamy słowo Boże. Nawet gdy świat mówi inaczej, możemy odnaleźć spokój wiedząc, że jest on Dobrym Pasterzem, który prowadzi nas do światła i ukojenia


Psalm 23:1-6 Dz. 9:36-43Objawienie 7:9-17Jana 10:22-30


W czwartą niedzielę Wielkanocy jesteśmy świadkami, jak Jezus, Dobry Pasterz, wzywa do siebie swój lud. Wezwanie do uwielbienia w Psalmie mówi o Pasterzu, który troszczy się o każdą potrzebę swoich owiec. W Dziejach Apostolskich czytamy o wołającym Piotrze. W Objawieniu wita nas wspaniała scena, obmycie krwi Baranka, który poszedł za swoim Panem do wieczności. Wreszcie w Janie Jezus mówi nam, że jego owce usłyszą jego głos i pójdą za nim i że jesteśmy bezpieczni w rękach Ojca i Syna.


Zachwyt w oczekiwaniu


Jana 10:22-30


Większość ludzi nie lubi tkwić w zawieszeniu, czekać w poczekalni – chcą wiedzieć, co będzie dalej – zapewnia im to komfort i bezpieczeństwo. Dobrzy pisarze to wiedzą; dlatego używają takich narzędzi, jak sugestia czy podpowiedź z nadzieją, że będziesz czytać lub oglądać dalej, że wrócisz do lektury.


Osobiście lubię filmy, gdzie napięcie jest stopniowane, akcja rozwija się, postacie z każdą sceną stają się bardziej dopowiedziane. Patrzę i próbuję się domyślać, co będzie dalej. Jaki będzie finał. Lubię projekcje z dopowiedzianym i podsumowanym zakończeniem.


Jakie mieli intencje Żydzi, którzy w tej historii przyszli do Jezusa?


Wtedy obstąpili Go Żydzi i zapytali: Jak długo będziesz trzymał nas w niepewności? Jeśli Ty jesteś Chrystusem, powiedz nam wyraźnie. ( Jan 10:24 )


Ci, którzy przyszli do Jezusa, chcieli od razu poznać koniec historii; jak mogli planować przyszłość, kiedy potencjalny mesjasz był na wolności? Fałszywi mesjasze pojawiali się i odchodzili wcześniej, a naród żydowski był zdesperowany w czekaniu, aby zobaczyć przybycie prawdziwego Mesjasza. Jednak Jezus nie objawił się jako Mesjasz – to było klasyczne „Czy on jest? Czyż nie? Narracja!


A może było tak? Odpowiedź Jezusa była wymowna i raczej nie zawierała spoilerów, których szukali:


Jezus odpowiedział: „Powiedziałem wam, ale wy nie wierzycie. Uczynki, które wykonuję w imieniu mojego Ojca, świadczą o mnie, ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście moimi owcami”. ( Jan 10:25-26 )


Jezus widzi pragnienie ludzi, aby postrzegać Mesjasza jako wielkie wydarzenie, o którym można rozmawiać przy kawie. Dlaczego ci ludzie chcą wiedzieć, czy jest Mesjaszem? Żeby mogli go śledzić? Wydaje się to mało prawdopodobne. Jezus mówi nam tutaj coś ważnego. To nie są ludzie z jego trzody; nawet gdyby ogłosił się Mesjaszem tu i teraz, nie poszliby za nim. Szukają finału swojego oczekiwania – nie chcą wiedzieć, czy Jezus jest Mesjaszem – ale czy ma zamiar twierdzić, że jest Mesjaszem. Bo jeśli to zrobi, iskry polecą – wtedy historia stanie się soczysta. A ci, którzy zadają pytanie, zamierzają być częścią tej historii i brylować.


Oblężony Mesjasz


Greckie słowo przetłumaczone jako „zgromadzeni wokół” w wersecie 24 ma złowrogie konotacje – jest użyte tylko w jednym innym miejscu, w Ewangelii Łukasza 21:20, aby opisać Rzymian otaczających Jerozolimę przed jej zniszczeniem – innymi słowy; chodzi o oblężenie. A biorąc pod uwagę, że ci sami ludzie próbowali ukamienować Jezusa, wpływa to na nasze rozumienie narracji. Tak więc, kiedy mówią Jezusowi „Nie trzymaj nas w niepewności!” w grę wchodzą inne motywacje. Pomocne może okazać się przeczytanie tego fragmentu w bardziej „sarkastycznym” kontekście, biorąc pod uwagę, że widzimy ich złe zamiary.

Pośród tego wszystkiego Jezus korzysta z okazji, aby kontynuować swoją lekcję. Kontekst naszego fragmentu jest bogaty, jest to część ostatniego publicznego przemówienia Jezusa przed ukrzyżowaniem w Ewangelii Jana. I mówi się nam, że przemawia na Chanuce – Święcie Poświęcenia (odnowienia). Jest zima, a grupa gromadzi się w Kolumnadzie Salomona, części świątyni, która pozwoliła ludziom schronić się przed zimnem a przy tym posłuchać o czymś ciekawym. Chanuka przypomniała narodowi żydowskiemu, aby wystrzegali się fałszywych przywódców, którzy sprowadzają na manowce. Ezechiel 34 był często czytany w tym czasie, fragment, który ostrzega Izraela, aby unikał fałszywych pasterzy i trzymał się Dobrego Pasterza.


Gdy ludzie gromadzą się razem w ciepłym miejscu nauczania i dyskusji, Jezus wypowiedział niewiarygodnie śmiałe twierdzenie – jest Dobrym Pasterzem ( J 10,14 ). Do tego ma na myśli, gdy mówi im w wersecie 25: „Powiedziałem wam, ale wy nie wierzycie”. Jezus jednoznacznie oznajmił ludziom, którzy go przesłuchują - kim jest. I oni też o tym wiedzieli – w wersecie 33 mówią mu, że powodem ukamienowania go jest to, że twierdził, że „jest Bogiem”.


Przez całą swoją posługę Jezus unikał kwestii „mesjaństwa”, ponieważ utrudniałoby to jemu posługę. Tu jednak nie cofa się – daje oblegającej go grupie dokładnie to, czego chcą. Dlaczego?


Wszystko dla owiec


Wskazówką jest to, co mówi dalej i co ważne, do kogo to mówi:

27 Moje owce słuchają mojego głosu, Ja je znam, a one idą za Mną. 28 Ja też daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. 29Mój Ojciec, który mi je dał, przewyższa wszystkich i nikt nie zdoła ich wydrzeć z ręki mego Ojca. 30 Ja i Ojciec jesteśmy jedno. ( Jan 10:27-30 )


Jezus powiedział, że ci, którzy go otaczają (oblegają), nie są jego owcami. Jednak słowa, które tu wypowiada, są słowami niewiarygodnej otuchy dla każdego, kto identyfikuje się jako naśladowca Jezusa. Są to dla nas słowa wielkiej zachęty. Jezus przemawia do wszystkich swoich owiec – wszystkich, którzy są stłoczeni z powodu zimna w Kolumnadzie Salomona, do wierzących rozsianych po całym świecie przez ostatnie 2000 lat i do nas. Przekazano nam tutaj jedno jasne przesłanie, słyszeliśmy jego głos i mamy za nim podążać.


Ta część Pisma Świętego uczy nas trzech rzeczy o naszym życiu w Jezusie:

  1. Bycie częścią „stada” to zarówno otrzymanie prezentu jak i bycie prezentem,

  2. Życie wieczne jest właśnie takie – po prostu wieczne,

  3. Jesteśmy bezpieczni w rękach Ojca i Syna,

Nie wchodząc zbyt głęboko w niezwykle złożoną debatę o predestynacji, możemy powiedzieć: - nasza zdolność słuchania Pasterza i podążania za nim jest dobrowolnym darem Ojca. Ale co więcej, jesteśmy także darem dla Jezusa od Ojca – dawanym i przyjmowanym z miłością, mocą Ducha Świętego, który otworzył nam oczy i uszy na Jezusa.


Ta pewność uspokaja, że ​​– nic nie możemy zrobić, aby uciec przed miłością Boga, którą otrzymaliśmy od Ojca, otrzymaną przez Syna przez Ducha Świętego. Pełnia trójjedynego bytu Boga określiła, co to znaczy być jednym z Jego dzieci.


Życie wieczne jest po prostu wieczne


Być może próbowałeś zrozumieć pojęcie wieczności albo w ogóle zmagałeś się z jej pojmowaniem. Zaszedłeś np. zbyt głęboko i skończyło się atakiem paniki wywołanym kryzysem egzystencjalnym albo bezsennością? To trudna koncepcja do zrozumienia. Ale tutaj Jezus zapewnia, że nigdy nie zginiemy. Z Ew. Jana 17:3 wiemy, że życie wieczne to pełne poznanie Boga – życie wieczne z Bogiem; teraz tutaj i w przyszłości.


Jesteśmy bezpieczni w rękach Ojca i Syna


Jezus mówi nam, że nie tylko nie możemy zostać wyrwani z Jego mocnego i wszechmocnego objęcia, ale że jesteśmy również w uścisku Ojca. Wyjaśnia, że ​​dając nas Jezusowi, Ojciec nie zostawia nas. To pewność naszego miejsca w owczarni Bożej pozwala apostołowi Pawłowi napisać:


38 Gdyż jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, 39 ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, naszym Panu. ( Rzymian 8:38-39 ).


Nie musimy się bać niczego i nikogo, ponieważ jesteśmy w rękach Boga, objęci i bezpieczni.


Jezus kończy ten fragment jasnym stwierdzeniem o jedności z Ojcem – „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. To stwierdzenie odnosi się do jedności woli i celu. Potwierdza pewność intencji, jaką Bóg ma wobec swoich owiec, że przyszłość jest bezpieczna w jego rękach. Nie ma złoczyńcy, który powraca z martwych, by przestraszyć, nie ma ironicznej porażki, nie ma upiora, które spycha nas z drogi do Boga.


To jest dobra nowina Dobrego Pasterza. Chociaż nasze życie może czasami nosić cechy dramatyzmu telenoweli, nie musimy załamywać rąk w niecierpliwym oczekiwaniu na zakończenie tej historii. Wiemy na pewno, które części mają znaczenie:


  1. Poznamy Boga pośród Jego obfitej miłości i darów.

  2. Nie zginiemy.

  3. Nie będzie dramatycznych finałów.


Chwała Panu!

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page