top of page
  • Zdjęcie autoraWitek

W nocy przyszedł do mnie Jezus

Zaktualizowano: 2 lip 2023

"Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody".

Dzisiaj będzie o tym czy Bogu zależy na naszych zwykłych, pospolitych, dobrych małych, codziennych uczynkach. Jesteśmy Jego uczniami a nagroda nas nie ominie. Tak powiedział nasz Pan. Zanim przejdę do omówienia głównego tekstu dzisiejszego rozważania, przytoczę pozostałe.


Psalm 13:1-6 Ten Psalm to wzruszająca i głęboka modlitwa do Boga, która pokazuje kontrast między doświadczeniem bólu, samotności i zniechęcenia, a prawdziwą nadzieją i ufnością w Bogu. Jest pięknym obrazem ludzkiego zmagania z cierpieniem. To pytanie o obecność Boga w trudnych chwilach. Jednocześnie wyraża głęboką ufność i radość wynikającą z prawdziwego poznania Boga.


Księga Rodzaju 22:1-14 To jeden z najbardziej dramatycznych i teologicznie bogatych epizodów Starego Testamentu. Dlatego powiem tu kilka zdań więcej, ponieważ przytaczana zdawkowo, zawsze budzi kontrowersje. Historia bywa także nazywana "Próbą Abrahama" lub "Ofiarą Izaaka". Jest ważnym punktem zwrotnym w narracji biblijnej a jej interpretacja ma daleko idące implikacje. Po pierwsze, wskazuje, że Bóg nie zaleca rzeczywistych ofiar z ludzi. W czasach Abrahama, wiele pogańskich religii praktykowało ofiary z ludzi jako sposób na zadowolenie bogów. W tym kontekście, polecenie Boga dla Abrahama, aby złożył swego syna jako ofiarę, mogło wydawać się zrozumiałe. Jednak interwencja Boga w ostatniej chwili, zapobiega śmierci Izaaka. Jest obrazowo mocnym przesłaniem przeciwko praktyce ofiar z ludzi. Ten przekaz był istotny dla Izraelitów, ale również dla innych kultur i religii. Podkreślał, że prawdziwy Bóg nie żąda ofiar z ludzi. Po drugie, ostatnie zdanie pokazuje, że Bóg jest Tym, który dostarcza i darowuje. Kiedy Abraham był gotowy złożyć Izaaka jako ofiarę, Bóg dostarczył baranka jako ofiarę zamiast Izaaka. To jest kluczowe przesłanie o Bożej opatrzności. W momencie ekstremalnej próby, Bóg interweniuje i dostarcza rozwiązanie. To przesłanie jest ważne nie tylko dla Abrahama, ale dla wszystkich ludzi wiary, którzy mogą doświadczać prób i wyzwań w swoim życiu. Rożne interpretacje łączy jedno o naturze Boga - że Bóg nie żąda ofiar z ludzi, i że to Bóg kreuje epilog w czasach prób.


List do Rzymian 6:12-23Ten fragment Listu jest częścią większej argumentacji Pawła na temat grzechu, łaski i nowego życia w Chrystusie. Koncentruje się też na pojęciu wolności w Chrystusie. Jego treść miała głęboki wpływ na rozwój teologii chrześcijańskiej. Paweł prosi słuchaczy i czytelników, aby nie byli niewolnikami grzechu, ale raczej, aby oddali siebie Bogu jako narzędzia sprawiedliwości. Prawo, według Pawła, przynosi wiedzę o grzechu, ale to łaska przez Jezusa Chrystusa przynosi wyzwolenie od grzechu.To jest radykalny przekaz - że prawdziwa wolność nie polega na robieniu co chcemy, ale na służbie Bogu i innym.


Ewangelia według Mateusza 10:40-42 W tych wersetach Jezus mówi o tym, jak zostaliśmy powołani do służby i miłości w Jego imieniu. Podkreśla, że małe gesty miłości, nawet tak proste jak podanie kubka wody, są cenne dla Boga. I to rozwiniemy dzisiaj szerzej.


Wszystkie te teksty, mimo że pochodzą z różnych części Biblii, mają wspólne motywy. Najważniejsze z nich to wiara, zaufanie i posłuszeństwo Bogu, nawet w trudnych okolicznościach. W Psalmie 13 autor wyraża swoje zaufanie w Bożą miłość mimo poczucia opuszczenia. W Księdze Rodzaju, Abraham udowadnia swoją głęboką wiarę, gotów jest złożyć swojego jedynego syna jako ofiarę. W Liście do Rzymian, Paweł przypomina o wyzwoleniu z niewoli grzechu i nowym życiu w Chrystusie, które wymaga wierności Bogu. A w Ewangelii według Mateusza, Jezus mówi o miłości i służbie jako wyrazach naszego zaufania i posłuszeństwa Bogu.


Nie mniej ważny wątek: nasze działania, niezależnie od ich rozmiaru, są ważne dla Boga. W Mateuszu w. 10, Jezus mówi, że nawet mały gest miłości, jak podanie kubka wody, jest cenny dla Boga. Dodatkowo, zaufanie i posłuszeństwo, niezależnie od ich skali, mają także fundamentalne znaczenie dla Boga. Te teksty wskazują na to, że wiara ma zastosowanie nie tylko w określonym momencie, ale jest integralną częścią naszego codziennego życia. Wiara jest obecna zarówno w naszych większych decyzjach - jak w przypadku Abrahama - jak i w naszych mniejszych, codziennych czynach.


Drogie Siostry i Drodzy Bracia,


Pan Bóg przygotował mnie do dzisiejszej nauki w oczywisty dla siebie sposób. Nie wiedziałem, jaki temat czeka mnie do przemyślenia na podstawie kalendarza kościelnego na niedzielę, kiedy kilka dni temu w środku nocy dobiegło pukanie do drzwi mojego domu. Gdy otworzyłem, w drzwiach stała starsza kobieta. Prosiła, aby zadzwonić na pogotowie ratunkowe, bo się zgubiła i jest ranna. Zaprosiłem ją do domu. Zauważyłem, że nie tylko jest ranna, ale i wychłodzona. Podałem jej gorącą herbatę i zadzwoniłem na numer alarmowy. Konsultant odmówił wysłania karetki. Nie pierwszy raz w życiu spotkałem się z taką sytuacją. Rany nie krwawiły, ale wyglądały źle. Wsiedliśmy do samochodu i zawiozłem Panią Krystynę (imię zamieniam) do szpitala. Tam otrzymała pomoc. Po drodze wysłuchałem kilka wątków z historii jej życia w samotności. Na pewno to nie był akt heroizmu i zastanowiły mnie moje uczucia związane z tym zdarzeniem. Otwierając drzwi, zastanawiałem się, czy to nie napad. Otóż nie. Kiedy usłyszałem, że karetka nie przyjedzie wpadłem w zakłopotanie. To nie było uczucie pewności, że mam pomóc tak i tak. Kiedy wychodziłem ze szpitalnej izby przyjęć, poczułem ulgę. Nie czułem się spełnionym ratownikiem. Przez kilka dni wracałem myślami do sytuacji. Oceniałem swoją postawę. Słabość, bo czułem i myślałem jak wyżej. NIe jestem pewny, czy zrobiłem wszystko najlepiej. Tak, spośród setek domów Chrystus w środku nocy wybrał właśnie mój. Podałem mu kubek herbaty, ale niepewnie. Niezdecydowanie, bez stu procentowej pewności, że mogę dać z siebie więcej. Siła. Uczyniłem przecież wszystko jak należy a historia zakończyła się dobrze. Tą historię mogę zatytułować: „Dobre uczynki kontra intencje i emocje, co ważniejsze”?


Posłuchajmy teraz dzisiejszego tekstu, który rozważymy:


40 Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. 41 Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. 42 Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.


Ewangelia Mateusza jest umiejscowiona w czasach, gdy Jezus podróżował po Judei, nauczając, uzdrawiając i głosząc przesłanie Królestwa Bożego. Widzimy, jak Jezus rozmawia z dwunastoma apostołami, którzy są gotowi do misji. Kontekst kulturowy i historyczny tych wersetów jest bardzo istotny dla zrozumienia przekazu Mateusza. Pierwszy wiek n.e., w którym te wydarzenia miały miejsce, to czas burzliwej historii dla narodu żydowskiego. Żydzi żyli pod panowaniem rzymskim i byli represjonowani. Wielu z nich oczekiwało Mesjasza i politycznego przywódcy w jednym, który uwolni ich od Rzymian. W tym kontekście przesłanie Jezusa o pokojowym Królestwie Bożym, które jest dostępne dla wszystkich, było rewolucyjne i często niezrozumiałe dla Jego słuchaczy. Żydzi bardziej czekali na przywódcę zbrojnej rewolucji niż Syna Bożego, który niesie pokój i nadzieję. Kultura tamtych czasów była silnie związana z religią żydowską. Przepisy Prawa Mojżeszowego regulowały każdy aspekt życia, od diety przez menstruację po obchodzenie szabatu. Większość Żydów traktowała swoją wiarę bardzo poważnie i starali się żyć zgodnie z Prawem. Jezus i Jego uczniowie podróżowali z miejsca na miejsce, często zatrzymując się w domach przyjaciół i przygodnie napotkanych wyznawców. Jezus nauczał w synagogach, w domostwach i na świeżym powietrzu. W tamtych czasach, gościnność była bardzo ważna, a to, że ktoś mógł przyjąć Jezusa i Jego uczniów do swojego domu, było nie tylko wielkim zaszczytem, ale także wyrazem odwagi i otwartości na nowe idee.


Wers 40: Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje...


Ten wers, w którym Jezus mówi: "Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał” jest znaczący z kilku powodów.


Z perspektywy teologicznej, ten wers jest potężnym stwierdzeniem o naturze Jezusa i relacji między Nim a Jego uczniami. Jezus tu jasno mówi, że kto przyjmuje Jego uczniów, przyjmuje Jego samego i Boga Ojca, który Go posłał. Oznacza to, że misja, którą teraz powierza swoim uczniom, jest bezpośrednio związana z misją Boga. Jezus jest obecny w swoich uczniach, a Bóg jest obecny w Jezusie. W czasach Jezusa, kiedy nie było środków komunikacji, jakie znamy dzisiaj, posłaniec był osobą, która reprezentowała tego, kto go wysłał. Dlatego, jeśli ktoś przyjął posłańca, był to znak, że przyjmuje również osobę, która go posłała. Jezus korzysta z tej zrozumiałej dla ludzi tej epoki zwyczajowości, aby wyjaśnić, że kiedy ktoś przyjmuje Jego uczniów to tak samo, jakby przyjmował Jezusa i Boga, który Go posłał. Wreszcie, z punktu widzenia praktycznego; ten wers wzywa do otwartości, przyjmowania innych takimi jacy są. Gdy przyjmujemy innych, niezależnie od tego, kim są, jest to tak, jak przyjmowanie Jezusa. To wyraźne przesłanie o znaczeniu gościnności i akceptacji innych. To jest ważne nie tylko dla uczniów Jezusa w tamtych czasach, ale i dla nas dzisiaj. Werset 40-ty ma bogate znaczenie teologiczne, społeczno-kulturowe i praktyczne, podkreślając jedność Jezusa z Jego uczniami, zasadę gościnności i znaczenie przyjmowania innych w imię Jezusa.


Wers 41: Kto przyjmuje proroka jako proroka...


Wers 41 mówi: " Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma".


Mamy tu kontynuację tematu jedności i reprezentacji z poprzedniego wersetu. Jezus mówi tu, że jeśli ktoś przyjmuje proroka jako proroka lub sprawiedliwego jako sprawiedliwego, otrzyma nagrodę odpowiednią dla proroka lub sprawiedliwego. Inaczej mówiąc, Bóg nagradza nas nie tylko za nasze działania, ale również za to, jak rozpoznajemy i doceniamy działania innych. W kontekście społeczeństwa starożytnego Izraela, prorocy i sprawiedliwi byli osobami o wysokim statusie i szacunku. Przyjmowanie ich i honorowanie ich jako takich, było oznaką godności i szacunku. Teraz Jezus mówi, że takie działanie przyniesie również nagrodę od Boga. Ten wers jest wezwaniem do uznania i docenienia roli, jaką każdy z nas pełni w społeczności chrześcijańskiej. Niezależnie od tego, czy jesteśmy prorokami, sprawiedliwymi, czy zwykłymi członkami wspólnoty, nasza rola jest ważna, a nasz wkład pracy jest cenny. Ta nauka jest szczególnie istotna w dzisiejszych czasach, kiedy często skupiamy się na indywidualizmie i samodzielnym dążeniu do sukcesu. Przypomina nam, że jesteśmy częścią większej wspólnoty i że powinniśmy docenić wkład każdej osoby. W grupie i jedności siła! Jezus zachęca nas do uznania i docenienia roli każdego człowieka w społeczności, a także do doceniania naszej roli w realizacji planu Boga. Pokazuje, że każdy z nas ma swój udział w misji, a Bóg nagradza nas za naszą wierność i nasze działania.


Wers 42: I kto poda choćby kubek wody chłodnej...


"Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody".


Mamy tu stanowcze przypomnienie o wartości małych gestów miłości i życzliwości. Jezus mówi tu, że nawet mały gest, taki jak podanie kubka wody, jeśli jest wykonany z miłością dla Jego uczniów, przyniesie nagrodę od Boga. To jest silne przesłanie o uniwersalnej miłości Boga, która obejmuje wszystko, co robimy z miłością i życzliwością. W tle społeczno-kulturowym trzeba wiedzieć, że woda była cennym zasobem, a podanie kubka wody było poważnym gestem gościnności i troski. Mateusz zachęca nas do okazywania miłości i życzliwości w naszym codziennym życiu, nawet w najmniejszych rzeczach. Jezus mówi, że każdy akt życzliwości, niezależnie od jego wielkości, jest cenny dla Boga i przyniesie nam nagrodę. To jest wyjątkowo ważne przesłanie dla nas dzisiaj, kiedy często zapominamy o wartości małych gestów miłości i życzliwości. To znaczy, że nie musimy silić się na wielkie akty dobroczynności. Otóż składajmy je z wielu małych… Pamiętajmy też o znaczeniu zwyklej życzliwości w naszym codziennym życiu typu ustąpienie miejsca w metrze osobie starszej czy też przepuszczenie w drzwiach sklepu objuczonej zakupami kobiety. Takie zachowania zanikają. Nie pozwólmy im odejść w zapomnienie.


Czas na podsumowanie. Nauczanie Mateusza to potężna wiedza o Jezusie pełnym miłości i jedności. To promocja wartości każdej osoby i każdego aktu życzliwości. Odzwierciedla uniwersalną miłość Boga i podkreśla, że każdy z nas ma swoje miejsce w misji Boga. Jezus wyjaśnia, że przyjęcie Jego uczniów to jak przyjęcie Jego samego i Boga, który Go posłał. W ten sposób podkreśla on jedność między Nim a Jego uczniami, a także z Bogiem. Jest to przypomnienie dla nas, że jesteśmy częścią większej wspólnoty, która jest ściśle związana z Jezusem i Bogiem. Chrystus mówi, że ci, którzy przyjmują proroków i sprawiedliwych, otrzymają odpowiednie nagrody. To jest wezwanie do uznania i docenienia roli, jaką każdy z nas pełni w społeczności chrześcijańskiej i w misji Boga. Jesteśmy zachęcani, aby docenić wartość każdego członka naszej wspólnoty i wartość naszych własnych działań. Jezus przypomina nam o wartości małych gestów miłości i życzliwości. Nawet coś tak prostego jak podanie kubka wody, jeśli jest wykonane z miłością, przyniesie nam nagrodę od Boga. Jest to mocne przypomnienie, że wszystko, co robimy z miłością i życzliwością, jest cenne dla naszego Pana.


Nauczanie Mateusza nie jest odosobnione. Z Biblii w tym temacie czerpiemy także w innych miejscach. Np. Ewangelia według Marka 9:37: "Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał". Ewangelia według Łukasza 9:48: "Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki”. Ewangelia według Jana 13:20: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”. List do Hebrajczyków 6:10: "Nie jest bowiem Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego, gdyście usługiwali świętym i jeszcze usługujecie".


Mamy tu zatem do czynienia ze spójnością nauki o służbie w miłości i życzliwości. Kiedy ktoś Cię odwiedza, może się okazać, że to Chrystus we własnej osobie. A jeśli ktoś prosi Cię o przysługę lub pomoc? To komfortowe domniemanie czy nie?


Wszystkie te fragmenty ukazują podobną myśl, jaką przekazuje Jezus w Mateusza 10:40-42, mianowicie że przyjmując i służąc innym w imię Chrystusa, przyjmujemy i służymy samemu Bogu. To przesłanie o miłości, jedności i wartości każdego człowieka i każdego aktu życzliwości. Jest to ważne dla nas dzisiaj. Przypomina nam, że jesteśmy powołani do bycia uczniami Chrystusa i że należymy do Boga. Przypomina nam, że nawet najmniejsze gesty miłości mają wielką wartość, a każdy z nas ma ważną rolę do odegrania w Bożej misji. To jest zachęta do życia z miłością i szacunkiem dla innych i świadomością naszej wartości w oczach Boga.


Drodzy, idźmy w nadchodzący tydzień z odnowionym zapałem do bycia światłem dla innych. Pamiętajmy, że nawet najmniejsze gesty miłości mają znaczenie. Pamiętajmy, że jesteśmy ciałem Chrystusa na ziemi. I niech Bóg Wam błogosławi, dając Wam siłę, abyście mogli być tym światłem dla innych.


„Dobre uczynki kontra intencje i emocje, co ważniejsze”? Jedno, drugie i trzecie powinno równoważyć nasze dążenie do doskonałego służenia bliźnim.


Niech Jego miłość przepływa przez Was w każdym małym geście dobroci, którym obdarzacie innych. Bo jak mówi 1 List Jana (4,7): "Umiłowani, miłujmy się nawzajem, albowiem miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga jest narodzony i Boga zna." Amen.

 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page